Siemię lniane
Czy też masz ten poranny moment zawahania: zjeść byle co i pędzić, czy jednak zatrzymać się na minutę i wybrać coś, co odwdzięczy się energią później? Znam to z własnego życia i z rozmów z ludźmi z każdej branży – od księgowych po kierowców, od grafików po nauczycielki. Chcemy jedzenia, które jest proste, nieudawane, daje poczucie sprawczości. Siemię lniane nie prosi o brawa – prosi o odrobinę wody i cierpliwości. A jednak to z tych najmniejszych decyzji rodzi się duża zmiana. Pokażę Ci, jak to ogarnąć w praktyce, razem z kaszą jaglaną, grochem (zielonym i żółtym) oraz… z lekcją, którą dają karmy dla gołębi. B.
Siemię lniane – mały rytuał, który naprawdę działa
Pierwszy obrazek: kubek, łyżka, ciepła woda. Siemię lniane pęcznieje, a Ty na chwilę zwalniasz. Nie ma w tym magii, jest fiz...









