sobota, 2 marca

Jak zimuje motocykl? Praktyczne wskazówki dla właścicieli jednośladów

Jak zimuje motocykl? Praktyczne wskazówki dla właścicieli jednośladów

By z motocyklu móc sprawnie i komfortowo korzystać, warto właściwie go „konserwować” na czas zimy, kiedy raczej zwolennicy jednośladów rezygnują ze względu na niesprzyjające warunki atmosferyczne z przemieszczania się tego rodzaju pojazdami. Wbrew pozorom jednak nie chodzi tylko o to, aby przykryć motor plandeką. Musimy zadbać o jego „organizm”, czyli zatroszczyć się o właściwe utrzymanie w należytym porządku i stanie każdego elementu składowego naszego motocykla. Więcej na ten temat znajdziesz w niniejszym poradniku.

Silnik

Najważniejsze to to, aby przed zimowaniem motoru zwrócić uwagę na działanie jego jednostki napędowej, a więc silnika. Serwisować należy pojazd nie zanim wyjedziemy z nim z garażu na wiosnę, ale właśnie tuż przed tym, jak zdecydujemy się go zaparkować na kilka najbliższy miesięcy. Po pierwsze powinniśmy wymienić olej, w którym znajdują się z reguły duże ilości szkodliwych produktów spalania paliwa. To natomiast „podrażnia” uszczelki. W ten sposób możemy uszkodzić silnik motocyklu.

Pielęgnacja

Dopiero po wymianie oleju i sprawdzeniu czy z jednostką napędową wszystko jest ok, warto przejść do czynności pielęgnacyjnych. Myjmy motocykl z wykorzystaniem myjki ciśnieniowej, bowiem wtedy wyczyścimy go porządnie oraz dokładnie. Nie szorujmy przesadnie, aby nie doprowadzić do porysowania lakieru. Warto także zwrócić uwagę na to, aby nie stosować zbyt żrących preparatów, ale kupować tylko te, które są przeznaczone do tego typu pielęgnacji. Co więcej, kiedy lejemy po pojeździe intensywnym strumieniem wody uważajmy, aby nie zalać instalacji elektrycznej czy chłodnic. Poza ty, pod wpływem zbyt dużego strumienia wody możemy odlepić naklejki czy nawet uszkodzić lakier. Wypielęgnowany i oczyszczony z brudu motocykl spróbujmy rozgrzać. Uruchommy go, a następnie poczekajmy chwilę, aż woda wyparuje z zakamarków i drobnych szczelin pojazdu. Dobrze jest także osuszyć nasz motor przy użyciu do tego sprężarki. Wtedy mamy sto procent pewności, że woda zniknie nawet z najwęższych i nierzucających się w oczy miejsc. Nie jest wskazane z kolei stosowanie do polerowania szmatki, bowiem nietrudno wówczas o nieestetyczne zacieki i plamy. Na koniec czynności pielęgnacyjnych, przyda się jeszcze właściwe zabezpieczenie lakieru. Musimy zastosować w tym celu jedynie środki pielęgnacyjne konserwujące, typu wosk, które są opracowane specjalnie pod kątem czyszczenia pojazdów i ich karoserii. Wtedy nie zarysujemy lakieru, a motocykl będzie pięknie i długo lśnił. Ważne jest także i to, że preparaty te chronią nadwozie. Bezpośrednio po osuszeniu pojazdu można także przesmarować parę zakamarków. Na pewno zalecamy skorzystanie ze smarku w sprawy, który nie brudzi tak jak tradycyjny, jest skuteczny i łatwy w aplikacji. Warto nim przejechać po łańcuchu napędowym, dźwigni, ruchomych elementach oraz podstawkach. Nowoczesne smary to smary silikonowe, które cechują się właściwością hydrofobową, a zatem polega to w praktyce na „odpychaniu” wody. Tym samym w tych posmarowanych miejscach nie gromadzi się ani wilgoć, ani brud i kurz. Taka konserwacja pozwoli na cieszenie się sprzętem przez długi czas, bez konieczności poddawania wyżej wymienionych elementów motocykla konserwacji czy wymianie na nowe. Na koniec można pojazd zalać do pełna płynami eksploatacyjnymi. Oczywiście musimy pamiętać o tym, aby raz na jakiś czas wymieniać płyn chłodniczy. Jest istotne także to, aby przez zimą zalewać nową porcję płynu, by nie doszło do zamarznięcia w czasie niskich temperatur występujących w zimie. To z kolei bardzo często prowadzi do uszkodzenia chłodnicy oraz silnika.

Układ wydechowy

W przypadku pielęgnacji układu wydechowego istotne jest przede wszystkim to, z jakiego rodzaju elementów wykonane zostały części składowego danego motocyklu. Bardzo często bowiem zdarza się tak, że układy wydechowe są zrobione ze stali nierdzewnej, a wtedy nie ma kłopotu z konserwacją. Wystarczy, że umyty i oczyszczony pojazd uruchomimy, aby rozgrał się dobrze motor napędzający. Następnie poczekajmy, aż silnik ostygnie. Co innego jednak wówczas, gdy układy wydechowe są zrobione z tradycyjnej, zwyczajnej stali, co także spotykane jest w starych modelach. Wtedy musimy z większą ostrożnością i zarazem dokładnością przyłożyć się do czyszczenia pojazdu oraz jego gruntownego wysuszenia. Musimy pamiętać o tym, aby za podstawę uznać wyżej wspomniane osuszenie i to zarówno układu jak i wszelkich jego podzespołów. Na koniec zaaplikujmy specyfik konserwujący.

Podwozie

Zabezpieczenie podwozia powinno polegać przede wszystkim na jego odizolowaniu od podłoża. Jest to możliwe poprzez zwyczajne zawieszenie motocykla. Do tego służą specjalne podnośniki, które pozwalają na właściwe garażowanie pojazdów nawet wtedy, gdy nie mamy w pomieszczeniu gospodarczym czy przydomowym garażu zbyt wiele miejsca. Przydatna okazuje się zwłaszcza podstawka centralna. Dzięki niej opony naszego pojazdu nie ulegają deformacji. Niestety stojąc bez ruchu przez parę zimowych miesięcy i stykając się bezpośrednio z nawierzchnią, stan opon motocykla ulega niekiedy ogromnemu uszkodzeniu. Pojawiają się brzydkie odkształcenia, co także zwiększa ryzyko ewentualnych awarii i wypadków. Tym samym zła konserwacja podwozia jest równoznaczna z narażeniem się na większe koszty. Nie zapominajmy także i o tym, aby przed zawieszeniem motocyklu dopompować koła.

Przykrycie

Kiedy wszelkie elementy pojazdu mamy już sprawdzone, warto byłoby zająć się ostatnim elementem składającym się na właściwą konserwację motocyklu, a mianowicie odpowiednim okryciem naszego jednośladu. Jest to ważne ze względu na diametralnie zmieniające się i dość surowe warunki pogodowe panujące w sezonie zimowym. Możliwości przykrycia pojazdów mamy całą masę – może to być specjalny pokrowiec na maszyny tego typu, który będzie na pewno bardziej szczelny niż plandeka czy kawałek materiału narzucony na wierzch. Pokrowce są zalecane zwłaszcza wtedy, kiedy nasz pojazd stoi na zewnątrz. Możemy wtedy zabezpieczyć go przed śniegiem oraz deszczem. Niestety wielu motocyklistów nie bierze pod uwagę tego, żeby właściwie zabezpieczać motocykle przed korozją. To pociąga za sobą konieczność oddania maszyny do warsztatu i wiąże się tym samym z dodatkowymi kosztami, na jakie się bezpośrednio narażamy. Najważniejsze jest jednakże to, w jakiej pozycji znajduje się nasz jednoślad, a więc na moment powróćmy do kwestii poruszonej wyżej przy charakteryzowaniu konserwacji podwozia. Musimy pamiętać o tym, aby motocykl był postawiony na podstawkach, aby nie dotykał kołami ziemi. Przyda się przy tym automatyczny prostownik. W ten sposób chronimy przed wodą, wiatrem, roztopami, zamrożonym gruntem, śniegiem itd.